Dysproporcja w przemyśle

Grupa B obejmowała wszystkie gałęzie przemysłu produkujące towary o charakterze konsumpcyjnym. Oczywiście grupa A była uprzywilejowana w stosunku do grupy B, co wynikało z samego charakteru ówczesnej radzieckiej gospodarki. W planach pięcioletnich przewidywano, że przemysł ciężki będzie rozwijał się dalece szybciej niż ten zakwalifikowany do grupy B. Praktyka pokazała jednak, że dysproporcja ta była naprawdę ogromna. W gospodarce centralnie planowanej co chwilę musiano dofinansowywać przemysł grupy A, a jakże inaczej to robić, niż kosztem przemysłu grupy B? Okazało się więc, że ludzie owszem, mieli pracę w fabrykach, ale nie mieli w zasadzie czego za zarobione pieniądze kupować. Nie dość, że wprowadzono reglamentację na wszystkie niemal towary, to jeszcze półki sklepowe były ciągle puste, towarów o charakterze konsumpcyjnym po prostu nagminnie brakowało. Fakt jednak faktem, że przemysł jako taki rozwijał się niezmiernie dynamicznie - radzieckie statystyki wskazują na 19,2% wzrostu rocznie. Oczywiście nie można im do końca ufać, jednak nawet współcześni ekonomiści mówią, że ówczesny wzrost w Rosji najpewniej był ponad dziesięcioprocentowy. Był to wynik niewątpliwie imponujący.